Quality content is a key to great Google rankings – said once Matt Cutts, former head of the webspam team at Google. It doesn’t mean that internet suddenly got full of proper texts. How to create articles that are perfectly adjusted to the requirements of not only the search engine but, above all, the users?

Read about SEO Copywriter’s 5 biggest sins and learn how to avoid them.

  1. Unnaturally placed keywords

One of the most often mistakes made by SEO Copywriters – at the same time a very easy one to recognize – is the unnatural placing of keywords. There are either too many of them or too little. On one hand, the text should position itself on the web but on the other hand; too much is never a good sign, the frustrated copywriter thinks as she deletes another precious character in her article.

However, the only thing he should know is that 5% of keywords in the text is absolutely enough. The point is to know not how many of them you should include but WHERE to include them. The most crucial spots are the title, lead, headers, and the beginning of the text. Plus, carefully decorating them with synonyms. Don’t exaggerate; a truly quality content will defend itself. Keywords will then work as an additional fuel to speed up the race for high online rankings.

  1. Not enough light in the text

Imagine that you’re starting to read a very consistent and long block of text. Perhaps it’s a masterpiece of literature that has answers to all your life questions. But I can bet that this badly-formatted article won’t engage you to even start reading. Just the thought of breaking through to the other side of this clumsy piece of publication makes you want to destroy something. Too much, too tight, not enough space for breathing – just NO.

What should we do then to avoid those reactions to our potential reader? What tricks will your text make to be a magnet for the internet users? Simply let some light in. It’s a shapely-coined term for adding space to the writing. It makes the copy much more pleasant and digestible. Do you need to point out or enumerate something? Instead of doing it in one paragraph, use attractive bullet points of columns. Bold out the subheaders, slice them into pieces, add images – shortly speaking, do everything to catch the (potential) reader’s attention.  An intrigued user is an engaged user and therefore will more likely click on the link you’re giving him away.

  1. Poor headers and titles

Apparently, ‘a great header combined with a weak lead is like inviting somebody to your house and smashing the door in front of his nose as he’s approaching’. Sometimes we can find great-looking titles and headers. However, as we’re reading the text it turns out that the publication sinks deep in mediocrity. Another mistake is sticking the titles with keywords which are not at all related to the following content.

In order to avoid those errors, just act upon this golden rule of copywriting: ‘write for people’. The titles need to be interesting enough to trigger curiosity but, at the same time, understandable enough in order to inspire the reader. SEO content is neither a time nor place for sophisticated metaphors and mysterious, hidden messages. The user won’t spend time wondering ‘what the author had in mind’. He’d get irritated and leave the page sooner than you think. The headers should be a summary of the paragraphs and the title their brief and neat ‘advertising slogan’.

  1. No synonyms

I think it’s too many keywords here… I’d put less but then my copy won’t be ranking well… That’s what’s going on the head of an amateur SEO Copywriter. Later, our confused student of good web writing might panic and start stuffing her text with keywords like crazy. Then, a reader will realize that this is definitely an advertising article, will smile ironically and, very discontent, leave the website.

This scenario could unroll in a whole other direction if our Copywriter would have taken into consideration the synonyms. Good to know, that search engines use Latent Semantic Indexing (LSI). This system helps to adjust search results to the expectations of internet users who look for concrete information. LSI gives hints to the search engine about what context they should be attaching the results with (for instance, placing ‘aviator’ in the content of a movie, not a brand of sunglasses).

Back to copywriting. It works like this: take LSI into account, add a handful of synonyms, a pinch of similar words, and a spoonful of different grammatical conjugations. Your content, cooked this way, will definitely attract more readers and jump higher into the top 10 of search results.

  1. Zero added value for the user

Even the most curated and beautiful article won’t sell online if it won’t be user-friendly. Amazing content is maybe worth reading but until it adds a concrete value, it’ll just exist on page 100 of Google searches. Another unforgettable mistake is totally missing your target audience. Your writing style should differ depending on goals, needs, expectations, age, and even education level of the people who are supposed to read the article.

Beware, here’s the cruel and obvious truth: SEO Copywriting is no fine literature. Remember, above all, to write FOR people and TO people. Let your article talk with the reader the way his or her best friend would talk. Let it advise, inform, and entertain. To sum up: how blessed are those who know how to satisfy the audience of their content, for they shall see high online rankings.

 


 The original article was published in Polish on interaktywnie.com.

 


Po polsku.

 


“Wartościowe treści są kluczem do rankingów Google”
 – powiedział kiedyś Matt Cutts, szef Webspam team’u w Google. Nie oznacza to jednak, że internet pełen jest porządnych SEOtreści. Jak NIE pisać źle i tworzyć teksty perfekcyjnie dopasowane do wymagań nie tylko wyszukiwarki, ale przede wszystkim użytkowników? Oto 5 najczęstszych grzechów SEOcopywritingu.

1. Nienaturalnie wplecione frazy

Jednym z najczęściej popełnianych przez SEO copywriterów błędów – i jednocześnie bardzo łatwym do rozpoznania – jest sztuczne wplatanie fraz kluczowych. Albo jest ich za dużo, albo za mało. – Z jednej strony przecież tekst powinien się wypozycjonować, a z drugiej – co za dużo, to niezdrowo – rozmyśla sfrustrowany copywriter i kasuje kolejne cenne znaki w artykule.

A wystarczy ok. 5% fraz kluczowych w tekście, rozmieszczanie ich w ważnych dla czytelnika miejscach (tytule, leadzie, nagłówkach, na początku tekstu) i ozdabianie ich synonimami. Nie warto przesadzać – wartościowa treść obroni się sama, a słowa kluczowe dodadzą jej lekkiego paliwa w wyścigu po wysokie rankingi w wyszukiwarce.

2. Mało światła w tekście

Wyobraź sobie, że masz przed sobą zbity i długi blok tekstu do przeczytania. Być może jest to najbardziej porywające dzieło literatury i odpowiedź na wszystkie Twoje pytania życiowe. Założę się jednak, że tak sformatowana treść nie przyciągnie Cię do jej przeczytania. Sama myśl o przebijaniu się przez zwały litego jak cement tekstu działa na Ciebie jak płachta na byka. Za dużo, za ciasno i bez miejsca na oddech – po prostu nie.

Co więc zrobić, żeby treść była magnesem dla użytkowników Internetu? Wpuść tam trochę światła. Jest to zgrabne określenie przestrzeni w tekście, które nadaje mu lekkości i jest przyjemniejsze dla oka. Potrzebujesz coś wyliczyć albo wypunktować? Zamiast robić to w jednym wersie, użyj atrakcyjnych punktów w kolumnach. Wyróżnij nagłówki, dziel na fragmenty, dodaj obrazki – mówiąc krótko, przyciągaj uwagę czytelnika. Zaintrygowany użytkownik chętniej kliknie w link, który mu podsuniesz.

3. Słabe nagłówki i tytuł

Podobno „świetny nagłówek połączony ze słabym wstępem jest jak zaproszenie kogoś do siebie i zatrzaśnięcie mu drzwi przed nosem, gdy się zbliża”. Czasami możemy zobaczyć bardzo dobrze zapowiadające się tytuły i nagłówki. Jednak wraz z czytaniem kolejnych linijek tekstu okazuje się, że treść pływa w bylejakości. Kolejnym błędem jest szpikowanie nagłówków słowami kluczowymi, które w żaden sposób nie wiążą się z treścią akapitu.

Aby uniknąć tych potknięć, zastosuj się do złotej zasady copywritingu: „pisz dla ludzi”. Tytuł ma być na tyle ciekawy, by zainteresować czytelnika i na tyle zrozumiały, by tego czytelnika nie odepchnąć. Treści SEO to nie miejsce na wyrafinowane metafory i tajemnicze przesłania. Użytkownik nie będzie się zastanawiał, co autor miał na myśli, tylko, zirytowany, opuści stronę. Nagłówki niech będą podsumowaniem akapitu, a tytuł jego zgrabnym i zwięzłym „hasłem reklamowym”.

4. Brak synonimów

„Chyba trochę za dużo tu tych słów kluczowych… W sumie dałbym mniej, ale wtedy tekst się nie przyjmie” – tak mogą brzmieć kolejne rozterki początkującego SEO copywritera. Później taki rozdarty adept sztuki pisania pod wyszukiwarkę wpada w panikę i bezsensownie napycha tekst frazami kluczowymi. Czytelnik zdaje sobie sprawę, że to jakaś ściema, robi skrzywioną minę i z niesmakiem porzuca stronę.

Ten scenariusz mógłby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby nasz copywriter wziął pod uwagę synonimy i inteligentnie użył je w tekście. Warto wiedzieć, że wyszukiwarki korzystają z Ukrytego Indeksowania Semantycznego (LSI), które dopasowuje wyszukiwania do oczekiwań osób poszukujących w sieci konkretnych informacji. Dodaj więc do swojego tekstu garść synonimów, szczyptę słów pokrewnych i łyżeczkę odmian gramatycznych. Tak przyrządzoną treść zaserwuj czytelnikom, a wkrótce ujrzysz swoje strony w top10.

5. Zero użyteczności dla czytelnika

Nawet najpiękniejszy tekst nie sprzeda się w sieci, jeśli nie będzie skierowany do czytelnika. Wspaniale napisane treści może i są warte przeczytania, ale dopóki nie wniosą do jego życia żadnej wartości dodanej, będą sobie istnieć na setnej stronie Gooogle’a. Kolejnym rażącym błędem jest niedopasowanie tekstu do grupy docelowej. Styl pisania powinien się różnić w zależności od celów, potrzeb, oczekiwań, wieku czy nawet wykształcenia osób, które daną treść mają przeczytać.

Uwaga, oto okrutna i banalna prawda: pisanie pod SEO to nie literatura piękna. Pamiętaj, by przede wszystkim pisać dla i do ludzi. Niech tekst rozmawia z Twoim czytelnikiem tak, jak jego najlepszy przyjaciel. Niech doradza, informuje, bawi. Podsumowując – błogosławieni ci, którzy potrafią zaspokoić odbiorcę swoich treści, albowiem oni wysokie pozycje widzieć będą. 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *